Chepstow odwiedziłam cztery razy, wszystkie w tym roku. Pierwszą wizytę jeszcze w czasie bardziej restrykcyjnych obostrzeń pandemicznych i w rzęsistym deszczu, spędziłam prawie w całości w samochodzie na parkingu. W trakcie drugiej dla odmiany spaliłam się na zdradliwym słońcu, bo choć nie było gorąco, to oczekiwanie na tarasie widokowym zaskutkowało oparzeniami słonecznymi. Trzecia wizyta była już całkiem przyjemna zarówno dla mnie, jak i dla „moich” nurków. Pogoda umiarkowana, nurkowania dobre i przyjemne.
National Diving and Activity Centre to spory, zalany kamieniołom w Tidenham, Gloucestershire w Anglii, niedaleko granicy z Walią w Chepstow. Dawny Dayhouse Quarry był źródłem wapienia i został zalany w 1996 r. Zgłoszenie dotyczące zagospodarowania tego terenu, organizacji i rewitalizacji można przeczytać Gloucestershire County Council.
Centrum nurkowe otwarto w 2003 r. i od tamtego momentu pozostaje ono najgłębszym śródlądowym zbiornikiem nurkowym w Wielkiej Brytanii. Właśnie z powodu głębokości (do 80 m), jest bardzo popularne szczególnie wśród nurków technicznych oraz freediverów. Na głębokościach od 6 do 76 metrów zatopiono m.in. samoloty, helikoptery, autobus czy pojazd opancerzony. Jest też kilka platform treningowych na różnych głębokościach.
NDAC jest duże i ma rozwiniętą infrastrukturę. Na miejscu jest mieszalnia gazów oferująca oprócz powietrza, mieszanki dekompresyjne do czystego tlenu włącznie oraz trimixy. Jest też wypożyczalnia sprzętu (oczywiście ograniczyła ona działanie w czasie pandemii). W NDAC można również przenocować w tzw. wigwamach lub na polu kampingowym. Parking, toalety, przebieralnie (obecnie zamknięte) i taras widokowy wraz z restauracją „The View” są wysoko nad lustrem wody. Drogę ok. 300 m w dół pokonuje się mini-busami krążącymi w tę i spowrotem. Na powierzchni jest duży pontonowy pomost, z którego można wskoczyć do wody na całej prawie długości zbiornika, a zatem zarówno w jego płytszej jak i głębszej części. Istnieje też możliwość zejścia łagodnym spadkiem po dawnej drodze, którą kiedyś, z dna kamieniołomu wywożono urobek.
Jak wskazuje nazwa, na miejscu można także oddać się innym aktywnościom na świeżym powietrzu, wypożyczyć rowery, popływać na paddleboardach, zjechać po linie „The Wire” przez całą długość kamieniołomu, etc. Możliwości jest mnóstwo, włącznie z ogólnodostępną biblioteczką na tarasie restauracji.
Od momentu poluzowania obostrzeń pandemicznych, NDAC ponownie jest bardziej przyjazny dla towarzystwa nienurkującego. Przy dobrej pogodzie można spędzić czas na „molo” czyli pomoście, ale tylko pod warunkiem, że mamy na sobie kamizelkę ratunkową (można wypożyczyć na miejscu), albo na tarasie widokowym przy restauracji. W chłodniejszy dzień, jak dziś, zachowując stosowny dystans, bez problemu można poczekać wewnątrz przy restauracyjnym stoliku. Restauracja serwuje różne dania w przystępnych cenach, jest tu także bar, więc jeśli nie jesteś kierowcą, po dniu pełnym wrażeń można dostać np. pintę Guinnessa. Część stolików stoi na zadaszonej części tarasu tak, że dla każdego znajdzie się miejsce.
Niezależnie od trasy, jaką musicie pokonać, żeby się tu dostać, najlepiej wyjechać wcześnie i być na miejscu ok. 8:00 rano. NDAC gości nurków tylko w weekendy i w te pogodniejsze robi się tłoczno. Dodatkowo parking jest duży (to plus), a sprzęt do punktu odjazdu busów trzeba donieść samemu (to minus), więc z pewnego dystansu może być problematycznie. Nurkując z rebreatherem i stage’ami warto zaopatrzyć się w ławeczkę, na której można będzie usiąść albo postawić sprzęt do sprawdzenia i podpięcia wszystkiego.
Miejsce ogólnie rzecz biorąc jest ciekawe i jeśli wszystko działa jak zwykle, to całkiem przyjemne i miłe niezależnie od tego, czy spędzasz czas w lub pod wodą, czy wyłącznie na brzegu.
Wjazd do NDAC dla nurków kosztuje £22,00, z kartą członkowską £16,00, osoby nienurkujące nie potrzebują biletów. Nie wprowadzono przedziałów czasowych, natomiast trzeba wcześniej zarezerwować i opłacić termin.
NDAC z perspektywy nurka (nie tylko technicznego) oferuje dosc bogate wrazenia zarowno treningowe jak i estetyczno-krajoznawcze. Dla nurkow poczatkujacych mozliwe jest powolne wejscie do wody i stopniowe oswajanie sie z nia. Bardziej doswiadczeni docenia mozliwosc potranowania wejscia do wody z wykroku. Dla nurkow technicznych przygotowano łańcuchy, do ktorych mozna wpiąć przed wejsciem do wody butle stage lub skutery. Ze wzgledu na głębokości kamieniołom podzielony jest na dwie strefy, rekreacyjna po lewej stronie i techniczna po prawej. Każdy artefakt jest oznaczony boją oraz prowadzi do niego opustówka. Eksploracja najgłębszych miejsc jest dostępna tylko dla przygotowanych i przeszkolonych nurkow z odpowiednimi uprawnieniami.
Na miejscu mozna poprosic o przygotowanie dowolnej mieszanki gazowej (od czystego tlenu, az po 'tłuste’ trimixy), jednak aby otrzymac te gazy nalezy do ksiazki wpisac numer certyfikatu uprawniajacego do uzywania takich mieszanek.
Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Do 2020 r. sekretarz redakcji czasopisma „Szkło i Ceramika” (ICiMB, SITPMB). Zafascynowana szkłem i ceramiką w każdym aspekcie ich powstawania i wykorzystania, w tym historycznymi technikami i technologiami wytwarzania, zdobienia i łączenia z innymi materiałami. Obecnie prowadzi własny portal Szklo-Ceramika.ONLINE i angażuje się w projekty tematyczne
An IT network engineer by profession. A passionate diver. Active diving instructor and EFR (Emergency First Response & Secondary Care) instructor. Technical diver TDI Advanced Trimix Open Circuit and X-CCR Normoxic Trimix. Closed circuit diving enthusiast.
Z zawodu inżynier sieci informatycznych. Z zamiłowania płetwonurek. Czynny instruktor nurkowania oraz instruktor EFR (Emergency First Response & Secondary Care). Nurek techniczny TDI Advanced Trimix Open Circuit i X-CCR Normoxic Trimix. Entuzjasta nurkowania na obiegu zamkniętym na X-CCR.















Więcej historii
Stoney Cove – czysta woda na granicie
Rebreather X-CCR
„Turkusowa” baza St. Andrews Lakes w Halling